03.04.2015 piątek
Dziś wybraliśmy się z mamą i Maksem do fryzjera (musiałam podciąć grzywkę). Maks był bardzo spokojny, pod koniec nieco się zdenerwował bo już był nieco śpiący. Jak tylko wyszliśmy to zasnął w wózku. Pomimo brzydkiej pogody poszliśmy jeszcze się przejść, potem do sklepu i na plac zabaw, potem do domu.
Około godziny 13 przyszła do mnie koleżanka Zuzia ale coś nie podobało chyba jej się bo chciała wracać do domu (mówiła że bolała ją głowa) 🙁
Nie przekonało jej nawet to, że tata zrobił pyszne gofry z bitą śmietaną 🙂


