29.07.2014 wtorek
Dziś zaczęłam dzień bardzo wcześnie bo o 7 rano.Ot tak sobie…mimo, że wcale tak wcześnie nie poszłam spać 🙂
„zagoniłam” Mamę do pracy czyli rysowania (ulubione moje miejsce pracy to balkon).
Potem śniadanie (tradycyjnie płatki na mleku). Potem trochę bajek pooglądałam, potem porozwiązywałam zagadki z mojej nowej książeczki, którą kupiłam, będąc z Mamą na poczcie („500 łamigłówek”). W tym czasie pan „złota rączka” robił drobne prace remontowe więc nie mogłyśmy wyjść
🙂
Jak sobie poszedł zjadłyśmy mały lunch i wyszłyśmy na spacer z rowerem na 2 place zabaw.Byłyśmy krótko bo upał był straszny.
Wróciłyśmy do domu robić obiad dla Taty 🙂
Jak zjedliśmy, odpoczęliśmy chwilę to wybrałyśmy się na umówione spotkanie z moimi koleżankami z przedszkola na plac zabaw na Kabatach (w drodze na plac lody-pierwsze dziś). Powrót ok.godz.21.Kąpiel.Kolacja, bajka, zaśnięcie ok.godz.22:30… kolejna noc w swoim łóżku 😉


